Baszta Czarownic w Słupsku

Posted on 2 lutego 2017

Nie można rzecz jasna interpretować tego dosłownie. W dobie ogromnej ilości atrakcji, którymi licytują się miasta, aby zapewnić byt takim podmiotom jak baza noclegowa i miejska turystyczna gospodarka potrzeba jest bardzo nośnych nazw. Trzeba przyznać, że "Baszta Czarownic" należy do jednej z nich. Czym jest naprawdę i w jaki sposób przyciąga setki turystów?

Słupsk jako miasto mające sto tysięcy mieszkańców ma również w swoim zasobie moc atrakcji dla turystów i urlopowiczów. Co prawda w przypadku takich spraw jak noclegi [tutaj: meteor-turystyka.pl/noclegi,slupsk,0.html], Słupsk bardziej kieruje się w stronę wyjazdów integracyjnych i cyklicznych spotkań firm lub konferencji niż pobytów dla indywidualnych klientów, co oczywiście nie oznacza, że nie ma tu zaplecza hotelowego dla takich właśnie osób, w końcu to dość duże miasto. Wspomniana już baszta czarownic jest Budynkiem Galerii Sztuki Współczesnej. Kiedyś obiekt ten, jak i sama jego nazwa przyprawiała o grozę. Lud daleki od oświecenia bardzo bał się tego miejsca, a mieszkańcy Kaszub szybko mijali ten obiekt, kilka razy się żegnając, aby nic złego im się tu nie przytrafiło i aby nie ogarnęły ich złe moce.

Dlaczego baszta ma tak złą opinię? Wszystko leży w jej przeszłości. Kiedyś budynek ten był spójnym i integralnym elementem murów obronnych miasta, które otaczały gród w XIV wieku. Po pewnym czasie przestał on być użyteczny w obronie miasta, dlatego też basztę zaadaptowano na więzienie dla kobiet, którym zarzucono stosowanie czarów. Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się w połowie XVII wieku, a oskarżonymi były służące pracujące w dworku księżnej Anny de Croy. Przez niespełna 50 lat spalono w tym mieście prawie dwadzieścia kobiet. Najgłośniejszym procesem czarownic był ten związany z Katarzyną Zimmermann, który odbył się na początku XVIII wieku. Podobno jej proces był bardzo okrutny z racji cywilnej ludności, która w nim uczestniczyła i dążyła do samosądu. Te wydarzenia były inspiracją dla wielu historyków do zgłębiania wiedzy na ten temat. Ostatnia "czarownica" spłonęła tu w 1714 roku i wtedy baszta straciła swój "urok" i zakończyła się jej średnio przyjemna historia.

Budynek został zaadaptowany dla mieszkańców Słupska, nie został on jednak oszczędzony podczas najazdu rosyjskiego. Pozostały tylko ruiny, które zaczęto odbudowywać dopiero w latach 70. XX wieku.

Bez kategorii


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>